-
Poniedziałek, 14 listopada 2011
-
wielkie blogowe przemeblowanie ;)
-
-
Poniedziałek, 4 lipca 2011
-
jesteśmy na TAK. sky is the limit ;)
-
jeśli Rzeczywistość myśli, że zmienię plany, to sie Rzeczywistość myli. jeśli wyprasza mnie drzwiami, to spokojnie - wejdę oknem. do zobaczenia ;)
-
je
-
hasło wywoławcze brzmi: BIAŁA CZESKA MODELINA, marki no name, w blokach po 1kg, ostatnio do kupienia na allegro. teraz - nigdzie. HELP!
-
Kilka dni deszczu wystarczy, by Kumok złapała infekcję gardła. Wymioty pianą, osowiałość i mopsi smutek... :(
-
-
Wtorek, 7 czerwca 2011
-
złamana od samego rana.
-
-
Poniedziałek, 6 czerwca 2011
-
w pracy. przy biurku. z pomysłami na sznurku :)
-
-
Środa, 1 czerwca 2011
-
zapalenie gardła i krtani vs. wściekły upał. czego chcieć więcej w dzień dziecka...
-
-
Wtorek, 31 maja 2011
-
meszki aka kurva weszki muszki pizdryki brzeczace kucajace mi na twarzy przytupujace i gryzace. kurva zatluke. jest piata rano!!!
-
-
Sobota, 23 kwietnia 2011
-
SKOŃCZYŁAM !!!!!!!!
-
wciąż słyszę karetki pogotowia. albo niektórzy już ostro świętują albo przesadzili ze sprzątaniem. świeta = tak zwana ludzkość w obłędzie.
-
o 00:37 słyszę dźwięk odkurzacza sąsiadów. lekka przesada z tymi świątecznymi porządkami.ludzie, halo! odpocznijcie!
-
zaczynam tłumaczenie ostatniego odcinka. jutro się chyba upiję. to znaczy dzisiaj.
-
-
Piątek, 22 kwietnia 2011
-
od 7.00 Miszur dzielnie pomaga mi w tłumaczeniu, naciska nawet spację. Dupką, ale co tam. Kumok ma zamknięte oczy, ale twierdzi, że rozmyśla nad składnią.
-
-
Wtorek, 19 kwietnia 2011
-
nie ma to jak zacięty zamek drzwi wejściowych, kiedy w rozciągniętym dresie wracasz ze spaceru z psami ;/ kochamy naszych sąsiadów! i jeszcze raz dziękujemy! :*
-
-
Wtorek, 12 kwietnia 2011
-
jestem taka szczęśliwa, że nie muszę już chodzić do szkoły... [refleksja Zazie-polonistki przygotowującej skrypty maturalne]
-
przeniosłam się z robotą na kuchenny stół i z dziobem w słonecznym oknie uprawiam fotosyntezę... ;)
-
Miszur zeskoczyła z kanapy "na śpiocha", zapomniawszy włączyć nóżek. efekt? lądowanie na ryju i płacz.
-
-
Sobota, 9 kwietnia 2011
-
uwielbiam żenujące popowe piosenki i słucham ich namiętnie :>
-
-
Poniedziałek, 4 kwietnia 2011
-
nie śpię od 24 godzin. jak się czuję? nijak. czyli srak. czyli że mam dosyć.
-
ostatni raz pracowałam w weekend. serio. a teraz uwaga - OSTATNI RAZ PRACUJĘ W NOCY. też serio.
-
jezu, Olga, piąty raz na tej samej stronie?!! zapamiętaj: szminka. szMinka. SZMINKA. S-Z-M-I-N-K-A. a nie szPinka!!!! [łbem w ścianę]
-
-
Niedziela, 3 kwietnia 2011
-
"podkręć brwi maskarą" - czyli: chyba jestem juz zmęczona.
-
polskie tłumaczenie angielskich porad makijażowych to w moim wykonaniu prawdziwe MISZCZOSTFO. jakbym czytała przepis na ubijanie łopatą pryzmy kompostu ;/
-
mój największy życiowy problem polega po prostu na tym, że MYŚLAMI JESTEM ZAWSZE GDZIE INDZIEJ. tu i teraz nie istnieje, albowiem trwa międzygalaktyczna gonitwa
-
uroczyście przyrzekam: to jest ostatni weekend, podczas którego PRACUJĘ. nadeszła wiosna, przepraszam, ale w związku z powyższym nie mam już czasu.
-
-
Piątek, 1 kwietnia 2011
-
szmery w sercu. niepokoje w glowie. niezgoda w srodku.
-
-
Niedziela, 20 marca 2011
-
przez srajfona i palringo podlaczonego do gg => gg podlaczonego do blipa => blipa podlaczonego do fejsika. gdyz jestem leniwa.
-
musze ostrzec caly swiat, wiec poki nie zasne, bede pisac przeslania do ludzkosci...
-
po butelce rozowego wina i polowie paczki kwasnych zelkow nie da sie spac,wiec uwazajcie! ;(
-
-
Niedziela, 13 marca 2011
-
Nie, nie możesz wypić kawy! Masz się z nami bawić gumowymi serdelkami na sznurku!! Teraz!!!
-
-
Sobota, 12 marca 2011
-
pęczek rzodkiewek. spacer. jolicloud. zupa tajska. i trochę zdjęć.
-
-
Czwartek, 10 marca 2011
-
Kumok i Miszur przekopują sie do Narnii. przez sofe. opowiem wam, jak jest po drugiej stronie...
-
odkryła z przerażeniem, że chyba jest domatorką. albo po prostu nie chce jej się marznąc w nocnych autobusach. na jedno wychodzi.
-
otwieram wino, bo jestem dziewczyną. dawniej samotnych wieczorów mistrzynią, dzisiaj do urzygu stadną świnią.
-
a teraz przeniosę się z laptopem na kanapę. otwieram pierwszy skrypt dialogowy. ... zamykam. ... jednak otwieram ;/
-
znajomy się śmieje, że w statusach ciągle piszę o swoich psach, a nie np. o pracy. no dobra: zrobiłam kawę. zief. mam przetłumaczyć 15 odcinków rzez 3 dni.extra
-
po porannych zabiegach higienicznych (typu: czyszczenie fałd, nosów i uszu, zakraplanie, smarowanie maścią) moje psy mnie nienawidzą = mam godzinę spokoju ;)
-
skacza po mnie obie. zatluke!!! [tymczasem Syd - w kuszetce nocnego pociagu na poludnie]
-
